niedziela, 21 stycznia 2018

Nie a`propos...

niedziela, 01 stycznia 2012 21:48

      Dwóch zakochanych facetów.

Georges Bizet, Carmen
(1875 - premiera w Opera-Comique, Paris)

La fleur que tu m'avais jetée - Don José

Ten kwiat, który mi rzuciłaś,
w więzieniu mi towarzyszył.
Zwiędnięty i zasuszony,
zachował jednak słodki zapach swój.
I przez całe długie godziny,
zamykając przy tym swoje oczy,
 wonią tą się upajałem,
a w nocy widziałem ciebie!
Czasami cię przeklinałem,
nienawidziłem, oczerniałem.
Dlaczego tak zdarzyło się,
że los postawił ją na mojej drodze?
Potem oskarżałem się o bluźnierstwo
i czułem w sobie jedno pragnienie, 
jedno pragnienie, jedną nadzieję:
zobaczyć cię, Carmen, tak, zobaczyć cię!
Gdyż ledwo się pojawiłaś, i ledwo
na mnie spojrzałaś, a całkiem podbiłaś
moje serce, o moja Carmen!
I byłem już tylko dla ciebie!
Carmen, kocham cię!


A co robi Carmen? Wystawia go na próbę.  Próbę, która nie przyniesie niczego dobrego. Bo Carmen już wkrótce znajdzie sobie innego adoratora. Don José w szale zazdrości ją zabije i potulnie da się aresztować, kurtyna opada.

        
Jules Émile Frédéric Massenet, Werther 
(1893 - premiera w języku francuskim w Opera-Comique, Paris)

A tu ten drugi czy ten sam?... Nie mam polskich słów, ale słychać, że zakochany. I odtrącony.  Jak się kończą dzieje Wertera, wszyscy wiedzą. I się dziwią, bo kto dzisiaj umiera z miłości? 


2 komentarze:

  1. Arię Don Jose wysłuchałam. "Carmen" obejrzałam raz wiele lat temu, zapadły mi w pamięć "Habanera" i "Aria Torreadora". "Werthera" nie wysłuchałam, bo film niedostępny, ale i tak dziękuję za te chwile wzruszeń jakich dostarczyła "Carmen".

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, jak pisałam, stare linki są zamykane, usuwane, można wpisać w wyszukiwarkę tytuł i wykonawcę i znajdzie się nowe umiejscowienie tych samych starych nagrań też

    OdpowiedzUsuń

Zadziwiające

       Kiedy zamykałam ten blog, było zaledwie kilka tysięcy odsłon. Wydawało się, że nie ma on jakiejś szerszej perspektywy na rozwój, bior...