środa, 17 stycznia 2018

Zamarłam

piątek, 27 maja 2011 11:53

      Ktoś kiedyś napisał, że kiedy Jaroussky śpiewa arie Vivaldiego, pozostawia słuchaczy z otwartym ustami ze zdumienia i zachwytu. Niewiarygodne naturalne piękno jego głosu w połączeniu z wirtuozowską techniką pozwala mu śpiewać zarówno najdelikatniejsze, jak i najbardziej karkołomne arie. Posłuchałam jednych i drugich, odczuwając podziw, zauroczenie i niedowierzanie.
     Co można wydobyć z ludzkiego głosu? Wszystko. Absolutnie wszystko. Można śpiewać jak ptak, i można jak instrument: jak flet i skrzypce.  Gdyby nie słowa, gdyby nie to, że można zobaczyć, nie wiem, czy tylko na słuch udałoby mi się  momentami odróżnić głos Jaroussky`ego od innych instrumentów.  To już nie jest zwyczajny ludzki głos. To fenomen. 
      A ja zamieram za każdym razem, słuchając tego:


Bel riposo de`mortali,
su quest`occhi spiega l`ali,
dolce sonno, e vieni a me.

Bel riposo de`mortali... - aria tytułowego bohatera z I aktu opery Il Giustino Antonio Vivaldiego 

Ta i inne popisowe arie Vivaldiego w wykonaniu Jaroussky`ego znajdują się na płycie 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zmiany

    Kończę pisanie na tym blogu. Prowadzenie równoległych blogów jest wyczerpujące. Zwłaszcza, że tematyka - szeroko pojęta kultura - jest p...