niedziela, 18 stycznia 2015 19:54
Przyznaję, nie mam pojęcia jak takie rzeczy się robi. Nie to, żebym nie wiedziała i nie widziała jak maluje się obraz. Znam też osoby zajmujące się dzierganiem, szydełkowaniem, naklejaniem, dekupażowaniem, szyciem, obszywaniem, majsterkowaniem... Ale naprawdę nie wiem i nie wyobrażam sobie, jak kobieta pracująca, matka dzieciom i przykładna żona znajduje czas na projektowanie i wyrabianie prawdziwych arcydzieł z ręcznie robionego i malowanego filcu. Jestem pełna podziwu dla kobiet - bo to same kobiety były - którym naprawdę się chce. I są to rzeczy robione na różne sposoby, na pewno pracochłonne i czasochłonne, ale jakże piękne. Spotykają się raz w tygodniu na zajęciach plastycznych prowadzonych w domu kultury. I wyżywają się: z przedmiotów codziennego użytku robią rzeczy niecodzienne. Z kawałków i strzępów materii robią dzieła sztuki.
Byłam na wystawie artystycznego rękodzieła.

Etola ze sztucznego futerka
Poniżej cały zestaw kominów i szali w różnych łączeniach z filcem






Były też pełne kreacje

Oraz różne dodatki, sznurkowe naszyjniki, biżuteria, kapelusze... Domowe serwetki i różności.




Rzeczy piękne:

i zabawne 

W szeregu obrazów dominowały kwiaty


A w to chciałabym się ubrać

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz