I wlano w ciebie duszę nie anielską, czarną,
Choć białym włosem strzępisz wybujałą szyję
I wzdrygasz się w prawicy wypalonej skwarną
Posuchą - a za tobą długie żalów chryje
Albo okrągłe zera jak okrągłe grosze
Wtaczają się w rubryki, zaplecione giętko,
Jak zrachowane jaja, kiedy idą w kosze
Ostrożnie i pomału. - Czasem znowu prędko
Nierozerwany promień z ciebie głosek tryska
I znakiem zapytania jak skrzywioną wędką
Łowisz myśl, co opodal ledwo skrzelą błyska...
O, pióro! Tyś mi żaglem anielskiego skrzydła
I czarodziejską zdrojów Mojżeszowych laską,
- Tylko się w tęczowane barwiąc malowidła,
Nie bądź papugą uczuć ani marzeń kraską -
Sokolim prawem wichry pozagarniaj w siebie,
Nie płowiej skwarem słońca i nie ciemniej słotą;
Dzikie i samodzielne, sterujące w niebie,
Do żadnej czapki klamrą nie przykuj się złotą.
Albowiem masz być piórem nie przesiąkłym wodą
Przez bezustanne wichrów i nawałnic wpływy,
Lecz piórem, którym ospę z krwią mięszają młodą
Albo za wartkie strzałom przytwierdzają grzywy.

Piękny wiersz napisał Norwid o piórze...
OdpowiedzUsuńMam stare pióra...jedno nalezalo jeszcze do mojej Mamy....
Pióra potrafią być bardzo drogie, dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy się nimi posługują, chociaż ręczne pismo coraz bardziej zanika
OdpowiedzUsuńMam pióra...Pisuję piórami...Korzystałam z kałamarza...Pisanie piórem jest jak czytanie książek...;o)
OdpowiedzUsuńBo to jest jak jazda na rowerze - nie zapominasz i zawsze już potrafisz
OdpowiedzUsuńOd prawie 40 lat piszę piórami wiecznymi. Posiadam ogólnie proste Parker i Waterman, z pompką. Zawsze tym wywoływałem zdziwienie klientów w moim biurze, bo obecnie w ogóle mało osób PISZE ręcznie. Parę lat temu prezes dużej korporacji wspomniał, że otrzymał w prezencie piękne wieczne pióro; od tego czasu minęło parę miesięcy i ani razu go nie użył, bo jedynie pisze na komputerze, tablecie i telefonie. Parę miesięcy temu kupiłem całkiem przyzwoite i estetycznie imponujące pióra "Made in China".
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz! Zwłaszcza, z piszesz piórem. Ja też mam kilka różnych, bo czasami używam tuszu w różnych kolorach: czarnym, niebieskim, czerwonym... Mam pióra na pompkę i na naboje. Tak samo jak Ty, Parkery i Watermany, chińskiego jeszcze nie mam, może powinnam sobie kupić i sprawdzić, czy będzie wygodne.
UsuńNawiązując do wspomnianych przez mnie chińskich piór wiecznych—zamówiłem je na stronie Temu.com rok temu—podaję pełne nazwy z ceną w dolarach amerykańskich:
Usuń• Jinhao 159 Big Heavy Pen & Refill Ink Converter Business Signature Collection Writing Calligarphy Pen. $6,50.
• The Jinhao X159 Fountain Pen Featuring a Classic Design, Large Size, And a Golden Clip, Equipped with a Converter And Available with F/EF Nib. $6,00.
Używam tego drugiego i naprawdę jestem zadowolony. Co ciekawe, nawet gdy go nie używam przez jakiś czas, to NIE wysycha i od razu pisze—czego nie mogę powiedzieć o moich innych piórach „Waterman” i „Parker”, kosztujących przynajmniej 10 razy więcej. Jednakże te pióra raczej nie nadają się dla kobiet—są grube, masywne i dość ciężkie—ale właśnie takie mi odpowiadają, lekkimi i cienkimi nie potrafię pisać.
Bardzo ciekawe, bo nie używałam chyba dotąd piór chińskich. Nie przypominam sobie. Ale oni tam potrafią zrobić wszystko. Mimo że mam kilka różnych piór, używam stale jednego, które mi najbardziej pasuje. Ceny nie znam, bo dostałam w prezencie :-)
Usuń